Ginekologpsycholog Dorośli i psychologia,Dziecko i medycyna Rzecz o kolce niemowlęcej – aktualnie i bez mitów

Rzecz o kolce niemowlęcej – aktualnie i bez mitów



Kolka to zmora rodziców. To płacz, niepokój, rozdrażnienie. To 100 dni płaczu. W jednej z nowszych książek „Żywienie i leczenie żywieniowe dzieci i młodzieży” pod redakcją prof. Hanny Szajewskiej i Andrei Horvath znalazłam następujące, rzetelne informacje, którym ja zdecydowanie wierzę.

Kolka niemowlęca to zaburzenie, którego z definicji nie da się wyleczyć, ponieważ, z definicji, nie wiadomo, co ją powoduje. Żadne preparaty na nią nie działają! To zaburzenie łagodne (serio? Powiedz to rodzicom…), które samo ustępuje. Nie potrzebne są żadne specjalne działania. Jest powszechne – występuje u 10 do 40% dzieci, do 4. a nawet 6. miesiąca życia.

Podejrzewamy wiele chorób jako przyczynę: alergię na białko mleka krowiego, chorobę refluksowa, nietolerancję laktozy. Te rozpoznania padają zdecydowanie zbyt często! Tylko 5% płaczących niemowląt jest rzeczywiście chorych somatycznie, czyli ma rzeczywistą chorobę. Podobnie jak próby leczenia, zbyt często, zbyt pochopnie…

NIETOLERANCJA LAKTOZY: Poziom laktozy w mleku ludzkim jest stały i nie zależy od diety. Dieta ubogolaktozowa nie przyniesie efektu. Niedobór laktazy występuje częściej u dorosłych, nie u dzieci poniżej 3. roku życia. Wrodzona wersja da burzliwe objawy od pierwszych dni po porodzie. Może zaś pojawić się u wcześniaków urodzonych poniżej 34 tygodnia ciąży (choć raczej bez znaczenia klinicznego) albo wtórnie po infekcjach lub chorobach jelit. Pierwotna wrodzona nietolerancja laktozy u dziecka została opisana tylko w kilkudziesięciu przypadkach! Zdarza się natomiast upośledzenie wchłaniania laktozy, czyli fizjologiczne, normalne zjawisko spowodowane przez spożycie większej ilości laktozy niż faktycznie można przetrawić. Nic z tym nie robimy! Więcej laktozy jest w pierwszej fazie mleka. Czyli nie możemy zbyt często zmieniać piersi podczas karmienia.

CHOROBA REFLUKSOWA: objawem refluksu jest ulewanie, które nie wpływa na dobrostan i rozwój dziecka. Jest zaś kilka objawów alarmowych, np. wymioty jako nieprzyjemny akt dla dziecka z zaczerwienieniem, wysiłkiem lub kaszlem, wymioty z krwią, niedokrwistość, upośledzenie przyrostu masy ciała i inne. Ulewające dziecko to „happy spitter” – radosny ulewacz. Jeśli nie ma problemu z przyrostem masy ciała – wszystko jest w porządku. Leczenie ułożeniowe na brzuchu nieco zmniejsza refluks, ale zwiększa ryzyko zespołu nagłej śmierci (SIDS). Próba leczenia lekami farmakologicznymi także jest nieuzasadniona.

ALERGIA NA BIAŁKO MLEKA KROWIEGO ABMK: Owszem, pojawia się, ale maksymalnie u 3% dzieci (choć aż 12% rodziców widzi to u dziecka, czyli 75% się myli!). Owszem, daje objawy od 2 do 72 godzin po spożyciu, takie jak kolka, choroba refluksowa, zmiany skórne (świąd, rumień, wyprysk atopowy). Owszem, eliminuje się białka mleka z diety matki w celu eliminacji, ale tylko na 2 do 4 tygodni! Przy podejrzeniu koniecznie wizyta u dobrego alergologa. Ponieważ wiele innych szczegółów z wywiadu, objawów też jest ważnych! Dieta na własną rękę, bez suplementacji (chociażby wapń 1g/d i witamina D3) prowadzi do niedoborów żywieniowych.

CO DALEJ?

Bardzo ważna jest kontrola u pediatry/lekarza rodzinnego. Kolka, ulewanie i trądzik niemowlęcy nie wymagają działań. Same ustępują. Niepokoić powinna gorączka, wzdęcie brzuszka, senność, krew w stolcu, zaburzenie wzrastania i inne objawy.

Najtrudniej, gdy naraz pojawią się kolka, trądzik niemowlęcy, ulewanie i niedobory przyboru masy ciała spowodowane np. nieprawidłową techniką karmienia piersią. Tak ciężko wtedy chronić laktację… Tak łatwo włączyć mieszankę modyfikowaną…

Kiedy raz stwierdzimy, że mamy „niedobre, złe, trudne” dziecko, ciężko potem pozbyć się tej łatki w myślach!

ŚRODKI FARMAKOLOGICZNE

PROBIOTYK Polecany preparat Lactobaccillus reuteri DSM 17 983 nie jest lekiem, a jedynie suplementem diety. Nie tylko nie wyleczy ani nie zapobiegnie żadnej chorobie, ale także nie podlega tak ścisłym badaniom i kontrolom jak leki. Poza tym, w mleku kobiecym jest ponad 700 szczepów bakterii. Może przynieść potencjalną korzyść, ale czy nie jest tylko kroplą w morzu dobrych bakterii?Uwaga, tylko dla dzieci na piersi.

SYMETYKON W tym leku zawarta jest cała masa związków chemicznych, konserwanty, aromaty i inne: makrogolu stearynian, glicerolu monostearynian 40-55, karbomer, aromat bananowy, acesulfam potasowy, sorbitol płynny (niekrystalizujący), sodu cytrynian, sodu wodorotlenek, kwas sorbowy. Tyle substancji na jednego malucha? Brak dowodów na skuteczność!

LAKTAZA Nie zaleca się stosowania (jeśli ktoś chce, to maksymalnie tydzień). Brak dowodów na skuteczność!

INNE Zioła, herbatki, homeopatia, preparaty sojowe, trimebutyna – nie, nie, NIE! Koper włoski zawiera estragol, który może powodować raka!

Badania mówią, że nic nie działa….

GADŻETY

BIAŁY SZUM Szumiące przedmioty i zabawki mogą źle wpłynąć na słuch i rozwój mowy! NIE!

SPOWIJANIE – ma zły wpływ na stawu biodrowe, to dla nich nienaturalna pozycja. Absolutnie zabronione przed badaniem USG stawów biodrowych! W przypadku niewykrytej w badaniu fizykalnym wrodzonej dysplazji stawu biodrowego – będziemy tylko pogarszać ten stan.

LIBROTERAPIA – książki, np. „Najszczęśliwsze dziecko w okolicy” dr Harveya Karpa. Fajne, jeśli chodzi część teoretyczną, dziecko po porodzie jest niedojrzałe i potrzebuje niejako czwartego trymestru ciąży. Ale w zaleceniach: szum i spowijanie…nie….

 

Skąd się bierze ich popularność powyższych metod? Z efektu placebo. Samo pozytywne nastawienie, spokój rodzica, przekonanie, że zrobił wszystko, co może –  pomaga. Dziecko odczuwa i reaguje na emocje rodzica. Preparaty są podawane w tym samym czasie, co koniec kolki. A potem legenda gotowa!

CO ROBIĆ?

Jest strasznie ciężko. Upewnij się u lekarza, czy wszystko jest z dzieckiem w porządku. A potem… czekaj….. cierpliwie…

Nie kupuj żadnych kropli, gadżetów ani szumiących zabawek. Szukaj pomocy innych ludzi. Stosuj metody, które wpłyną pozytywnie nie tylko na kolkę, ale na Twoją relacje z dzieckiem i są ogólnie relaksacyjne dla dziecka. Czyli tulenie, noszenie, zawijanie w chustę, kąpiele (uwaga nie za często), izolacja od bodźców (ciemny, cichy pokój).

Jesteśmy razem z dzieckiem. Nabieramy wiary w siebie i pewności. Potem przerwa dla nas, przekazujemy malucha osobie bliskiej i odpoczynek, niezbędny nam, rodzicom.. I wracamy do dziecka.

Nie, nie przerywaj karmienia piersią. To na pewno nie pomoże.

Możesz prowadzić dziennik aktywności dziecka – z godzinami, kiedy dokładnie śpi, je. Strategia obserwacji daje poczucie kontroli, odpowiedniej dbałości. Może okazać się, że wcale nie jest źle!

W coś trzeba uwierzyć! W to, że minie. W to, że nic złego się nie dzieje.

A jakie są Wasze kolkowe historie?

PS: Jeśli zastosowaliście już któreś z niepolecanych metod, nie zamartwiajcie się, proszę. Dzieci są bardzo rodzico-błędo-odporne. Nic złego nie powinno się wydarzyć.

 

Wypatrujemy dalszych badań. Dlaczego się pojawia? Czy ma związek z depresją u matki? Z zaburzeniami snu, przemocą wobec dziecka, zaburzeń w sferze dziecka? Chcemy nabrać pewności co do leków i innych interwencji.

 

Źródło: Żywienie i leczenie żywieniowe dzieci i młodzieży, pod redakcją prof. Hanny Szajewskiej, Medycyna Praktyczna, 2017

Karmienie piersią w teorii i praktyce. Podręcznika dla doradców i konsultantów laktacyjnych oraz położnych, pielęgniarek i lekarzy. Nehring-Gugulska Magdalena, Żukowska-Rubik Monika, Pietkiewicz Agnieszka, 2017, Medycyna Praktyczna

Wsparcie społeczne, stres i zdrowie. Sęk Helena, Cieślak Roman, 2011, PWN

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *